Przestrzeń Kreacji w Polsce

Emocje, podobieństwa, porozumiewanie się, przełamywanie barier i walka ze stereotypami, trudność wyboru, zacieranie granic. To słowa klucze, otwierające drzwi do przekazu zawartego w pracach artystycznych przygotowanych przez polskich uczestników „Przestrzeni Kreacji” projektu „Ponad Granicami”.

W irańskich filmach: „Bashu mały obcy”, „Dzieci niebios”, „Piękne miasto”, „Łańcuch”, „Rozstanie”, każdy z uczestników znalazł coś dla siebie, a co najważniejsze – źródło inspiracji. Na warsztatach muzycznych, plastycznych, literackich, sztuki mediów, fotografii młodzi artyści szlifowali swoje umiejętności i dopracowywali pomysły.

Maria Gwiazda, w projekcie „Shah-re ziba” wykonała serię zdjęć portretowych, skupiając się na symbolice wyboru. Kolorem dominującym na fotografiach jest niebieski, który urzekł ją w „Pięknym mieście”. Filmowe “Rozstanie” zaprowadziło Oktawię Marynowską w kierunku bardziej kontrowersyjnej odsłony podejmowania decyzji. Wychodząc z założenia, że wybór jednego człowieka może wpłynąć na życie innych, stworzyła formę przestrzenną z wykorzystaniem drutów i szkła, bezpośrednio odczytując główny wątek filmu.

Podobnie Karolina Szuba zwróciła uwagę na ciągłość i konieczność decydowania. „Bashu mały obcy” zainteresował ją „innością”. Przygotowała animację poklatkową o zmaganiach człowieka w nieznanym środowisku, spotykającego nowych ludzi, z którymi początkowo nie potrafi „znaleźć wspólnego języka”. Dochodzi do konfliktu, lecz ostatecznie okazuje się, że jesteśmy do siebie podobni i jeśli chcemy, potrafimy się ze sobą porozumieć.

Zatem jak komunikować się bez słów? Odpowiedzią Karoliny jest czas, natomiast Klaudia Boksa chciała sama przemówić w imieniu „Dzieci niebios” i napisać wszystko to, czego filmowi bohaterowie nie powiedzieli. Dynamiczny i instynktowny proces twórczy zaprowadził ją jednak w nieco inny zakątek pisarstwa. W formie krótkiego scenariusza przybliży kwestię podziału.

Kacper Słowik dostrzega natomiast szansę w… ciszy. W „Bashu mały obcy” i „Dzieci niebios” usłyszał „bezgłos” oddechu, zdradzającego kim jesteśmy, co odczuwamy. W |BreatheIn” połączy pozorność ciszy i kwintesencję człowieka zawartą w oddechu. Punktem odniesienia jest dla niego irański rytuał Zar.

Równie zafascynowana historią małego Bashu, Ela Kołcz, zwróciła uwagę na problem porozumienia się w sytuacji nieznajomości języka i mowy ciała. W formie projektu plastycznego udowodni, że zbliżone trudności pojawiają się w wielu zakątkach świata. Także Wojtek Nogaj, młody gitarzysta, zwrócił uwagę na film Bahram’a Beizai’a. Zainspirowany naśladowanymi przez irańskich aktorów dźwiękami natury, przygotował „Bezkresną Podróż po Dźwiękach”. W jednym utworze połączy europejskie i bliskowschodnie melodie.

Muzyka łączy również w projekcie Kasi Rembiasz i Karoli Jankowskiej. Spośród polskich utworów wybrały “Dni, których jeszcze nie znamy” Marka Grechuty, a z irańskich, „Ye rooze khob miad” grupy Hichkas. Dziewczyny połączą dwie piosenki i zaśpiewają, miksując język polski i perski.

Język, a właściwie pisownia farsi, dostrzeżone w „Rozstaniu” i „Łańcuchu” przez Jana Domina, poddały mu pomysł pod projekt łączący wiele form plastycznych. Rysowanie to jego chleb powszedni, uwielbia kolory, a dostrzegł, że irańska kultura jest nimi przepełniona. Tymczasem „Łańcuch” i „Piękne miasto” natchnęły Weronikę Dzięcioł do tworzenia w zupełnie innym kierunku. Zafascynowana przedstawionymi w obu filmach kreacjami silnych i niezależnych kobiet, postawiła na pokazanie Iranek na papierze z nowej, polskiej perspektywy.

Film Asghar’a Farhadi’ego urzekł także Julię Wodzińską. Stworzyła dwie prace plastyczne. Tańcząc do irańskiej muzyki „malowała” wodą po betonie, chcąc uchwycić moment spotkania nieba z ziemią. Czerwonymi, czarnymi, niebieskimi i złotymi farbami wypełniła przestrzeń kartonu, zamiast pędzli użyła stóp (czasem także dłoni), uzewnętrzniając ekspresyjny i zasysający Teheran, tworzący ostatecznie zintegrowany chaos. Zwraca uwagę na siłę sacrum w kulturze Iranu i duchowość tańca. Głębię perskiej kultury, a zarazem podobieństwo Teheranu do Wrocławia, ukaże również wystawa fotografii Frydki Orawczak, porównującej oba miasta. Postanowiła tchnąć życie w budynki i pokazać krzątających się wokół ludzi, obnażając dostrzeżone kontrasty. Podobnie fotograficzny kolaż Julii Wołodźko ukazuje ponadgraniczną bliskość. Zebrała zdjęcia z irańskich i polskich rodzinnych spotkań, z których wyzierają naturalność i jedność.

Czy już jesteście ponad granicami? Projekty Marii Orlickiej i Aleksandry Fitzerman przekraczają barierę poznania. Maria przenosi odbiorców swojej twórczości poza ograniczenia irańskiego prawa. Pod wpływem muzyki montowała, rysowała i kolorowała w komputerze. Również Aleksandra poddała się emocjom i uczuciom. W dającym jej wolność formułowania myśli, a odbiorcy dowolność interpretacji, wierszu, porusza problem granic ludzkich pragnień, marzeń, złudzeń, dystansu fizycznego i bliskości umysłów. Pragnie pozostawić czytelnika z pytaniami, niezbędnymi dla pojęcia istoty innej kultury.

Kreatywność w połączeniu z inspiracją irańskimi filmami przeniosła polskich uczestników ponad granice uprzedzeń i stereotypów. Pomogła w stworzeniu czegoś nowego i świeżego, wartościowego i unikalnego. Już podczas Festiwalu Filmów Irańskich (10-12.06.2016 r.) będziemy mogli zobaczyć wyniki pracy otwartych umysłów wrocławskiej młodzieży. Oczywiście, jak zauważył, jeden z uczestników, sztuka ma to do siebie, że każdy może interpretować ją na swój sposób, a więc zapraszamy do odczuwania, oglądania i refleksji.

035_2015_11_10_BBF_KNH_Body_1576Ewa Maj. Doktorantka Historii, amerykanistka. Naukowo zajmuje się relacjami USA – Iran z perspektywy władz PRL. Wolontariuszka w projekcie „Ponad Granicami”.

 

 

fot. Anna Schmidt