Bez moderowania #2 – Karola

Karola Jankowska – jeden z liderów projektu “Ponad Granicami”, a także charyzmatyczna i porywająco-wyciszająca moderatorka dyskusji poseansowych. Trochę od strony prowadzącego, trochę od strony widza, uchyla rąbka tajemnicy tym, którzy nie mają wstępu do Sali nr 4 w Nowych Horyzontach.

Kacper Słowik: Dzisiaj oglądamy “Nóż w Wodzie” Romana Polańskiego. Jak się czujesz przed kolejnym seansem?

Karola Jankowska: Spoko, mam nadzieję na kolejną dobrą dyskusję po filmie.

Jednak wróćmy do meritum. Byłaś moderatorem podczas rozmowy po seansie “80 milionów” i “Sali Samobójców”. Czy ciężko było ci zapanować nad dyskusją?

Jeśli chodzi o “80 milionów” to czułam się jak ryba w wodzie. Skupiłam się bardziej na rozmowie z ludźmi niż bombardowaniu ich pytaniami czy męczeniu swoimi wypowiedziami. To było dla mnie jak koleżeńska rozmowa. Natomiast, w przypadku “Sali Samobójców” ciężko było mi zapanować nad dyskusją. Po pierwsze, bardzo nie lubię tego filmu i wywołuje on we mnie duże emocje, a po drugie trudno było mi ujarzmić samą siebie i nie wyrazić negatywnego zdania na temat filmu. Do tego musiałam jeszcze „ogarnąć” uczestników dyskusji. Widziałam jak skrajne emocje wywołała w nich „Sala Samobójców”.

Jakie zachowania uczestników dyskusji zwróciły twoją uwagę?

Nie da się ukryć, że nasze dyskusje mają specyficzną formę. Podajemy sobie mikrofon i nie każdy może się wypowiedzieć, kiedy akurat ma na to ochotę. Z tego powodu, podczas trwania oficjalnej dyskusji, zaczęły się tworzyć grupki. Często słyszałam, że te „dyskusyjki” były naprawdę ciekawe i ludzie mieli coś fajnego do powiedzenia, lecz nie zgłaszali się i nie czuli potrzeby wypowiedzenia się na forum. Mam jednak nadzieję, że uczestnicy bardziej się otworzą, a atmosfera stanie się na tyle sprzyjająca i koleżeńska, że będziemy ze sobą rozmawiać wszyscy, a nie w grupkach.

A czy jest w moderowaniu coś czego nie lubisz?

Stopnij ten dyktafon, muszę się zastanowić.

Między innymi nie lubię momentów, gdy chcę się wypowiedzieć, ale nie ma dla mnie czasu bo moim zadaniem jest prowadzenie dyskusji, a nie uczestniczenie w niej. Zwykle to mnie denerwuje, ale są plusy i minusy. Czasem warto po prostu „pomoderować” zamiast non stop gadać.

Na sali jednak nie pracujesz sama. Razem z tobą jest jeszcze dwóch moderatorów. Czy dobrze ci się z nimi współpracowało? A może w ogóle nie zwracałaś na nich uwagi?

Wydaje mi się, że za pierwszym razem miałam dużą siłę przebicia. Byłem tak pochłonięta dyskusją, że aż pamiętam z kim prowadziłam dyskusję. Podczas tej rozmowy eksperymentowaliśmy bez mikrofonu i mam poczucie, że chyba lekko ją zdominowałam. Natomiast jeśli chodzi o debatę po “Sali Samobójców”, którą prowadziłam z Tobą i z Wojtkiem, to czułam pewien dyskomfort – czasem miałam ochotę powiedzieć: “Kacper, nie mów tak dużo, bo lubisz się rozgadywać, a to nie do końca na tym ma polegać”. Już teraz wiem, że łatwiej jest mi zwracać uwagę dyskutującym niż strofować osoby z którymi współpracuję. Dodatkowo myślę, że jestem na tyle charyzmatyczną osobą, że współprowadzenie ze mną dyskusji to jazda bez trzymanki ruskim rollercoasterem. Powinna się za to zabrać silna i opanowana osoba.

Jak oceniasz poziom merytoryczny dyskusji?

Z seansu na seans wydaje mi się, że czujemy się coraz swobodniej w naszej grupie i to czasami wpływa na obniżenie jakości rozmowy. Z jednej strony super, ale z drugiej pozwalamy sobie na więcej żarcików, szczerze mówiąc, nie zawsze mądrych. Przez to zwykle dyskusja nieco traci na wartości. Jednak można wyłapać wiele wartych uwagi wypowiedzi. Jednym z przykładów może być dyskusja na temat “Sali Samobójców”. Słyszałam wiele fajnych opinii, które ginęły wśród ogólnikowych ocen jak: “film był słaby” lub “film był dobry”, „główny bohater mógłby umrzeć wcześniej, bo mnie wkurzał”.

Praca moderatora nie wydaje się prosta. Czy w takim razie masz może jakieś wskazówki dla tych którzy nie chcą moderatorom utrudniać roboty?

Oj, nie jest. Myślę jednak, że dyskusja stałaby się o wiele bardziej wartościowa, gdyby na forum wypowiadała się jedynie osoba trzymająca mikrofon. Muszę przyznać, że sama biję się w pierś, bo także mi zdarza się krzyknąć kiedy czuję, że muszę coś dodać. Jednak uważam, że to nie zawsze jest złe, zwłaszcza gdy ma się do wtrącenia tylko jedno zdanie. Mimo wszystko, ciężko jest odnaleźć się w takiej sytuacji moderatorowi. Nie wiadomo czy wszyscy usłyszeli fragment wypowiedzi i czy odnosić się do niego na forum. To jest bardzo problematyczne.

Będziemy mieli okazję usłyszeć Cię jeszcze podczas jakiejś dyskusji?

Niestety nie, chociaż bardzo bym chciała, ale już poprowadziłam wszystkie dyskusje, które miałam w grafiku. Mam jednak nadzieję, że jeszcze zwolni się jakieś miejsce i będę miała szansę na poprowadzenie niejednej dyskusji.

Autor: Kacper Słowik

2015_10_02_Beyond_Borders_5774 Kacper to przede wszystkim człowiek. Później uczeń I klasy liceum, miłośnik niekonwencjonalnego (normalnego też) teatru i chaotycznej harmonii w muzyce. Pogodny, auto-ironiczno-narcystyczny, ale również melancholijny i skromny.

031_2015_11_10_BBF_KNH_Body_1535
Karola jest uczennicą L.O. V we Wrocławiu. Lubi pisanie, tworzenie muzyki oraz lepienie i konsumowanie pierogów ruskich.
Jest jednym z uczestników „Ponad Granicami”. Dała się poznać, jako bardzo sprawny moderator dyskusji filmowych.